wtorek, 31 maj 2022 10:53

Czy każdego z nas stać na ubezpieczenie?

Napisał

Odpowiem od razu TAK. U części społeczeństwa istnieje przekonanie o tzw. „przepłacaniu za ubezpieczenie”. A dotyczy to np. słynnej już w naszym kraju składki OC samochodu. Sam ubezpieczam swoje samochody u mojej agentki i ona wie doskonale, że ma wybrać dla mnie Towarzystwo, które nie robi problemów z wypłatą, podlega nadzorowi KNF i polskiemu prawu.

Z tanim OC jest generalnie ok, aż do momentu kiedy sami nie trafimy na sprawcę wypadku, który ma wykupione OC w firmie „kogucik”. Ma siedzibę za granicą, a w Polsce działa tylko w formie agencji zewnętrznej. I pojawiają się problemy przy wypłacie odszkodowania z OC sprawcy. Znam setki takich sytuacji kiedy zaoszczędzono na ubezpieczeniu. Ubezpieczenia komunikacyjne i majątkowe w ostatnich latach mocno podrożały. Za chwilę wejdą przepisy o indywidualnym podnoszeniu składek za ubezpieczenie aut na podstawie punktów karnych i mandatów. Mimo to, będziemy dalej ubezpieczać samochody. Taka jest nasza ludzka mentalność, aby chronić to, co materialne, bo strata, zniszczenie rzeczy, których możemy dotknąć, wycenić je, sprzedać czy kupić boli nas bardzo. Mam dla Was dobrą wiadomość ze świata ubezpieczeń na życie i zdrowie: one nie podrożały J. Dlatego, że w indywidualnych programach ochronnych można tworzyć setki konstrukcji i zakresów dla każdego z nas.

Cena zależy od innych czynników, ale po kolei. Czasami spotykam się, choć co raz rzadziej, z kryterium ceny kiedy rozmawiam z potencjalnym klientem na temat programu ochronnego. Powinniśmy mieć świadomość, że cena polisy jest wypadkową tego, kiedy ma zadziałać i w jakiej wysokości mamy otrzymać albo nasza rodzina wypłatę pieniędzy. Znam osoby, które uważają, że te np. 80 złotych miesięcznie za ubezpieczenie grupowe, to jest maximum na jakie ich stać. Mam też takich klientów, gdzie 200, 400, 1 000 czy 3 000 złotych za polisę na życie miesięcznie jest zaplanowane w budżecie domowym. Od 15 lat doradzam klientom i obsługuję osoby o różnej zasobności portfela. Podczas tysięcy spotkań przez te lata zdarzyły mi się sytuacje, w których od razu na początku spotkania słyszałem pytanie: Panie Przemku a ile będzie to kosztować? Zawsze odpowiadałem w takiej sytuacji, że nie wiem, bo wszystko zależy od tego w jakich sytuacjach chcemy, aby polisa zadziałała i w jakiej wysokości nastąpi wypłata środków. Każdy ma innej wysokości zobowiązania, zarobki czy liczbę osób na utrzymaniu. Można skonstruować polisę na życie praktycznie w każdych pieniądzach. To zawsze na końcu klient decyduje, za co chce zapłacić.

Zastanówmy się przez chwilę ile każdy z nas wydaje miesięcznie na różne rzeczy. Na swoim przykładzie widzę, że pijąc jedną kawę dziennie  na stacji benzynowej, będąc na trasie do klientów, wydaję miesięcznie ok. 125 zł. Zakładam 21 dni roboczych w tygodniu przy cenie 6 zł. za kawę. Często widzę osoby zamawiające hot doga na stacji, który kosztuje 8 zł. Taki koszt codzienny to ok. 170 zł miesięcznie. Smakosze piwa, którzy wypijają ok 10 piw tygodniowo, to w miesiącu wydają ok 120 zł na taką przyjemność. Palacze jeśli wypalają paczkę dziennie, to w miesiącu wydają ok. 450 zł. Podaję te przykłady po to, abyśmy uświadomili sobie, jak często drobne, wydawałoby się codzienne rzeczy, wpływają na wydatki miesięczne.

Idąc tym torem myślenia, program ochronny, który da nam np. 300 000 zł na braki w budżecie, aby płacić za lepsze metody leczenia w przypadku diagnozy nowotworu złośliwego, na rehabilitację po udarze czy zawale serca i wielu innych chorób może nas kosztować 3 zł dziennie, co daje nam tylko 90 zł miesięcznie. Wszystko zależy od dwóch rzeczy: wieku i czy mamy tzw. zdolność ubezpieczeniową. Mówiąc krótko czy jesteśmy zdrowi. Można stworzyć program, który będzie nas kosztował 50 gr dziennie, ale również taki - równy jednej kawie z hot dogiem na stacji i 10 papierosom wypalonych dziennie czy wypitemu wieczornemu  browarowiJ. Te wszystkie rzeczy, które kupujemy na co dzień pokazują, że często nasze budżety domowe gdzieś się rozchodzą, posiadają rezerwy, a polisy indywidualne są dla każdego z nas i zawsze wybierzemy coś dla siebie.  Tylko powinien spotkać się z profesjonalnym doradcą a nie sprzedawcą ubezpieczeń. Po co taki program? Abyś dostał wraz z rodziną zastrzyk pieniędzy w trudnych sytuacjach. Z drugiej strony, można mieć w sobie gen bohatera z serii komiksów i filmów Marvela i uważać, że na pewno nic mi się nie stanie. Lepszego i bezpiecznego dnia.

Czytany 1690 razy Ostatnio zmieniany wtorek, 31 maj 2022 13:28
Przemysław Koch - Profesjonalny Doradca Ubezpieczeniowy

Ubezpieczenia na życie to sfera, w której poruszam się doskonale. W sposób indywidualny buduję program ubezpieczeniowy dla każdego klienta. Zawodowcy nazywają to spersonalizowanym doradztwem. Tak naprawdę, to ja nie sprzedaję ubezpieczeń. Sprzedaję bezpieczeństwo. 
Umów się ze mną na spotkanie. Razem zbudujemy plan na przyszłość.

Gwiezdna 35 C, Legnica

602 236 457   

biuro@kochinsurance.pl